https://zrzutka.pl/nzeu49
paypal s.sowa@interia.com
Jak wam minął piątek trzynastego ?
Ja znalazłam przed domem piękna, pięciomiesięczną czarną kociczkę z ogromną przepukliną na brzuszku.
Młoda siedziała kilka metrów od mojego domu, na drzewie sąsiada i wrzeszczała w niebogłosy z zimna i głodu.
Pytałam sąsiadów, ale nikt nie zgubił takiego szkraba.
Tu następuje głęboki wdech …. i zastanowienie….
Czy młoda teleportowała się tu sama, czy może kiedyś podłam jakiemuś pseudo cZŁOwiekowi mój adres i oto niespodzianka. Zresztą taka sama niespodzianka jakie już znajdowałam w tamtym roku ….
Ja wiem, że w tym momencie zawsze następuje „moralny dylemat” i zaraz te głosy :
lepiej, że podrzucili tobie a nie utopili
lepiej, że wyrzucili koło Ciebie a nie wywieźli do lasu
Wiecie ja to wszystko rozumiem i wiem, że w tej sytuacji lepiej, że trafiła na mnie a nie na las…
ale nikt mnie nie zapytał o zdanie .
Nikt nie przyszedł z workiem karmy, żwirku czy chociaż puszkami z biedronki.
Nikt nie zapytał jak ogarniam stado kotów, które już mam u siebie.
Czy wyrabiam z robieniem u nich dyżurów, z jeżdżeniem do weta,
czy wiem jak zabezpieczyć kociaki w kociarni na zimę …
Czy mam dla nich opał żeby nie zamarzły, czy mamy koce ?
Takich czy… mogłabym napisać 3 tysiące zapewne.
Ja wiem, że lepiej, że moda jest u mnie.
Ale teraz zrzućmy się po 5 zł i uzbierajmy na zabieg usunięcia przepukliny zrobiony razem z kastracją, na dwa szczepienia, odrobaczenie i na jedzenie dla niej.
Miśki, mam ponad 30 kotów na stanie.
To w większości małe kociaki , które jedzące jak wielkie świnie ogromne ilości karmy …
Pamiętajcie, że ja bez was nie jestem w stanie pomagać.
Wszystko działa kiedy jest tworzone razem <3

