Opowiem Wam co u małej fipowej Mrusi <3 Cały płyn zszedł już z małego brzuszka <3 Badania krwi wychodzą małej coraz lepsze a nieszczęsną lamblię udało się szybko wyleczyć. Bardzo dobrze organizm małej zareagował na podjęte leczenie, które mogłam rozpocząć dzięki Wam i udziałowi w naszym bazarku <3 Podjęłyśmy z Panią doktor decyzję o zabraniu małej do domu i porządnym podtuczeniu, bo chwilowo nie waży prawie nic i ma wszystkie kości na wierzchu 🥺 Dziś zamówię jej jakiegoś tuczącego kittena ( patrząc na moją Lunę wiem, że kitteny na prawdę szybko i dobrze tuczą ) i wraz z ogromem miłości i głasków doprowadzę małą do końca kuracji <3 Trzymajcie kciuki <3 To jeszcze nie koniec walki o życie małej


