Obiecałam, że nadrobię więc próbuję 😀
Taką małą żabkę, ktoś wyrzucił pod biedronką w Stalowej Woli.
Wiecie fajne miejsce na wywalenie kota, bo dużo ludzi i ktoś się pewnie zlituje i go weźmie, albo go rozjedzie bo w okolicy główna droga 🙃
Los chciał, że mały wpadł w ręce miłego starszego Pana, który mimo odmów o pomoc na prawo i lewo nie poddał się ani na chwilę i szukał mu dalej schronienia.
Maluch jest u mnie ponad miesiąc.
W tym czasie został zaszczepiony, odrobaczony i znalazł nawet cudowny dom do którego jedzie z ciocią Martą w następnym tygodniu 🙂
