Miałam ostatnio szybką akcję przyjęcia i adopcji kitku 😀
Na prośbę Ani przyjęłam dwa kociaki.
Na zdjęciu jeden z nich Kacperek <3
Kacperek po przyjęciu do mnie przeszedł bardzo dobrze badania krwi, testy wyszły u niego negatywne. Został od razu zaszczepiony ( panuje ponoć w mieście wirus, więc lepiej dmuchać na zimne ).
Dorota ( mój mistrz adopcji ), sama porobiła sobie zdjęcia i zamieściła ogłoszenia na OLX, żeby mały już gdzieś " krążył" po świecie.
Mieliśmy umówioną kastrację, wyznaczony termin odrobaczania ;) ale nie zdążyłam zrobić nic, ponieważ kilka minut po wystawieniu ogłoszenia znalazła się rodzina idealna <3
Rodzina bez zastanowienia stwierdziła, że chce poznać Kacperka przed adopcją, więc wsiedli w samochód i po dwóch godzinach byli u nas :) (Przyjechali z Krakowa )
Kacperek jak na kociego zdrajcę przystało, władował się im na kolana mruczał i ugniatał .
Nawet nie zerkał w moją stronę :)
Takim sposobem kot adoptował sobie rodzinę <3
Dostał kochający, bezpieczny i świadomy dom ( wcześniejszy kot w tym domu żył prawie 20 lat :) )
Co tu pisać więcej :)
Bądź grzeczny maluszku <3
