https://zrzutka.pl/g92x5y
Kocia babcia z huty z Sandomierza prosi o wsparcie.
Po moim poście o pomoc dla kici Przytulisko na Wiśniowej zabrało ją do ich zaprzyjaźnionego gabinetu weterynaryjnego .
Kicia tam spędziła około dwóch tygodni.
Zdiagnozowano u niej przewlekłą chorobę nerek.
Jak obiecywałam od początku tak i zrobiłam, kiedy tylko było można zabrałam ją do siebie.
Po kilku dniach u mnie zaczęła mieć problem z gryzieniem i traciła zainteresowanie jedzeniem.
Kontrolna wizyta w przychodni weterynaryjnej pokazała nam lepsze wyniki krwi, ale i jednocześnie odkryte szyjki zębów oraz korzenie.
Kicia nie miała możliwości najeść się do syta kiedy w pysiu czuła tak okropny ból.
Z najlepszym gabinetem weterynaryjnym jaki znam ( Przychodnia Weterynaryjna Anvet Beata Pawliszyn), zdecydowałyśmy o delikatnym znieczuleniu i usunięciu oraz wyczyszczeniu zębów.
Apetyt wrócił, je jak smok.
Chwilowo dostaje Pronefre, ipakitine i probiotyki.
Potrzebuję dla niej karmy z naprawdę najwyższej półki, żeby podreperować jej zagłodzony organizm, oraz na stałe leków, które nie są najtańsze.
W kosztach uwzględniłam badania krwi, które musimy wykonywać regularnie oraz to co mam zapłacić za zabieg i już wybrane leki.
Udostępniajcie <3 Dajmy jej godną starość na jaką zasłużyła. Paypal: s.sowa@interia.com











