Kochani, przepraszam za moją nieobecność, ale ten i poprzedni tydzień to był dla mnie strasznie trudny czas .
Pisałam Wam niedawno o dwóch kociakach z Niska, które zabezpieczyłam.
Niestety nie mam dobrych wiadomości.
Dzieciaki były tak zarobaczone, że nie dało się ich uratować.
Walczyli dzielnie do ostatnich chwil tuląc się i mrucząc nawet podczas kroplówek na szpitaliku.
Znając wyniki sekcji, wiem, że nie miały najmniejszych szans .
Cały brzuch był wypełniony mazią z martwych robaków, część jelita również ….a dalej nawet nie doszło odrobaczenie, bo w dalszej części jelita robaki były żywe.
Mam złamane serce 😔
Przepraszam, przy okazji każdego, komu nie zdążyłam jeszcze odpowiedzieć na jakąś wiadomość. Nadrobię, tylko się pozbieram
