28.03 nasza mała postrzelona kicia miała zabieg, a dokładnie dwa zabiegi w jednym 🙈
Został jej usunięty śrut z łapki, oraz została wykastrowana aborcyjnie, ponieważ była w ciąży 😔
Tak, ta chudziutka, niejedząca kilka dobrych dni kotka była jeszcze w ciąży.
Koci dramat pełną parą.
Od zabiegu minął tydzień, możecie zobaczyć na zdjęciach jak mały gagatek zaczyna się bawić 🙂
Jest bardzo wdzięczną kociną, co noc wciska się pod kołdrę na przytulanki <3 W przyszłości ma spore szanse zostać chirurgiem, ponieważ perfekcyjnie wyciąga nici chirurgiczne ząbkami :D W tym tygodniu czeka nas jeszcze jedno RTG, muszę sprawdzić drugą łapkę w kierunku urazu biodra, ponieważ nadal zdarza się Myszce kuleć. Załączam również badania z dnia zabiegu, zobaczcie sami jak na dobrym i wartościowym jedzeniu wątroba umie sobie sama świetnie poradzić :) Dziękuję każdemu z Was kto dołożył swoją cegiełkę do pomocy małej <3






