Ale, że ja popsułem roletę i karnisz ?
Ja ?!
Wypraszam sobie takie oszczerstwa 😆
Kochani, przeżyliśmy nasz ostatni bardzo chorobowy czas.
Chociaż nie ukrywam, że znowu nie było łatwo.
Na całe szczęście, przy małej pomocy przyjaciół kotki trafiały na czas do lekarza ( dziękuję Aneta 😘 ), udała się jedna adopcja i to bardzo daleko bo do Poznania ❤
A dzięki mojej Dorocie której nikomu nie oddam, mamy też zaplanowane 4 adopcje ❤
Niuniu śle buziaki ❤
