Przedstawiam Wam Ralfa.
Pierwsze zdjęcie jest z 29.07.2020 roku, kiedy Ralf trafił do mnie jako trzy miesięczne dziecko , po tym jak został wyrzucony z jadącego auta.
27.10.2020 znalazł dom w Warszawie. Wydawało się, że to dom marzeń.
Niestety 04.12.2021 wrócił z adopcji.
Powodem była agresja wywołana chorobą.
Ralf ponoć atakował domowników bez powodu rzucając się na nich non stop
Po powrocie wykonałam mu wszystkie możliwe badania. Biochemia, morfologia idealne. Testy ujemne. Badanie moczu w porządku 🤷♀️
Choroby żadnej nie stwierdzono 🙂
Jedyne co zauważyłam ostatnio to to, że czasem Ralf trzyma w górze przednią łapkę, ale już mamy skierowanie na RTG, więc lada dzień sprawdzimy czy z łapką jest wszystko ok.
Mam go miesiąc.
Nie pokazał w moją stronę odrobiny agresji.
W stronę mojego syna też 🙂
Od maleństwa historia Ralfa jest smutna.
Na szczęście mamy szansę to zmienić <3
To teraz ta dobra część opowieści <3
Na Ralfika czeka już nowy dom, do którego zaczniemy szukać transportu po zrobieniu zdjęcia RTG.
Chce mieć pewność, że kocurek jest w 100% zdrowy
Trzymajcie kciuki <3
PS. Na ostatnim zdjęciu, krwiożerczy Ralf u Pani Doktor, sprawdza czy podłoga jest dobrze umyta :D




