EDIT :
Dostałam info, że kocia jest u weta.
Dam znać jak dowiem się czegos więcej
Mogę zacząć tupać albo gryźć ?
Sandomierz, zgłoszona kotka na hucie szkła „obok kanału ”
Informacje przy zgłoszeniu ?
– poraniona, zarobaczona, zaropiała
– Krew z pyszczka leci ….
– Biedny wyrzucony pewnie ….
Reakcja ?
” Jedyne wyjście dla mnie to wstawić post i mieć nadzieję, że ktoś się nad nią zlituje”
Ludzie poważnie ?!
W Sandomierzu jest gminny wet.
Jak można nie zbadać kota poranionego z lecącą krwią z pysia ??!!
Przecież ta wizyta nic nie kosztuje.
Kota po niej można wypuścić w miejsce bytowania kiedy nie ma się co z nim zrobić o mile jego stan zdrowia na to pozwala …
Jeżeli stan zdrowia jest bardzo zły i nie ma się pomysły na leczenie i DT to już chyba lepsza eutanazja niż porzucenie ….
Czy ona żyje ?
Nie wiem ….
Czy ktoś z Sandomierza może zerknąć i sprawdzić co z nią ?
Zabrać ją do weta, najlepiej zrobić testy FIV/FELV, będziemy szukać dla niej pomocy ….
Miśki, mnie nie stać.
Robię robotę jak mała fundacja, w pojedynkę, jadąc na datkach, których brakuje.
Na dzień dzisiejszy nie mam nawet na paliwo, żeby tam podjechać i samej to sprawdzić, już nie mówiąc o utrzymaniu kolejnego kota ALE NIEMOŻNA JEJ TAK ZOSTAWIĆ .
Udostępniajcie.
Znajdźmy dla niej pomoc .
