Przeglądam właśnie zdjęcia Asi z wczorajszej sesji do ogłoszeń adopcyjnych <3 Znalazłam tam moje zdjęcia z Niusiem i wzięło mnie na wspominki .... Ten kot udowodnił mi, że wszystko jest możliwe, pokazał jaką ogromną moc ma miłość. Wiecie, że przez całe jego leczenie FIP ani razu nie przeszła mi przez głowę myśl, że on nie przeżyje. On pokazał mi, że warto zawsze walczyć do samego końca olewając to co mówią ludzie dookoła <3 A głosów mówiących, że się nad nim znęcam i powinnam go poddać eutanazji był ogrom. On jest sprawcą tego, że podejmuję walkę o każdego kociaka z fip, który stanie na mojej drodze <3 Mój najwspanialszy jednooki trzyłapek <3




