Pamiętacie mamusię z maluszkiem, którą zabierałam z działek ?
Mały i mama okazali się zestawem kinder niespodzianek 🤯
Mamie chciałam dać odetchnąć po przyjeździe.
Dopiero następnego dnia zaczęłam ją porządnie czochrać i przytulać.
Drapiąc ją po brzuszku okazało się, że ma zapalenie listwy mlecznej 🥳
Tak więc zostałam matką karmiącą …..
Maluszek od początku miał zaropiałe oczko, więc próbowałam je rozkleić i znalazłam taką zawartość jak na zdjęciu 🙈
Teraz mały doszedł już do siebie, ale nadal nie nastał moment jedzenia stałego pokarmu więc się szczęśliwie karmimy.
Mama już bez stanu zapalnego ale i bez mleka. Myje go i dla by prawidłowo się rozwijał.
Może ktoś z Was miał ostatnio kociaki albo szczeniaki i zostało komuś trochę mleka na zbyciu ?
Chętnie przyjmiemy dla głodomora

